FANDOM


Przyjaźń to magia
Gra: Los Playaz: Danny Kowalski
Dla: Trevor Philips]
Cel: zniszczenie obozowiska Lostów
Nagroda: kryjówka w Vespucci
Wymagania: Trevor Philips Industries (misja LPDK)
Odblokowuje: Trzech wspaniałych
Niezaliczenie śmierć Trevora, śmierć Wade'a, zniszczenie wozu Trevora.

Przyjaźń to magia - misja w Los Playaz: Danny Kowalski.

ScenariuszEdytuj

Wade wychodzi z przyczepy Trevora. Napotyka jego właściciela i przeskakuje przez chyba płot.

Trevor: Nie uciekaj. I tak cię widzę. Znalazłeś?

Wade: Starałem się, Trevor. Starałem.

Trevor: Chodź tu, dobrze? Nie będę cię bił.

Wade zaczyna wchodzić znowu za chyba płot.

Wade: Starałem się.

Trevor: Wiem, wiem.

Trevor uderzył Wade'a, przez co on spadł.

Wade: Mówiłeś, że nie będziesz mnie bił.

Trevor: A ty mi mówiłeś, że znajdziesz, kurwa, Michaela Townley.

Wade: Jest dwóch Michaelów Townleyów, którzy żyją w LS. Jeden ma 83 lata, a drugi chodzi do przedszkola. Prosiłem opiekunkę, żeby dała go do telefonu dla pewności, ale mi zagroziła, że zadzwoni po gliny. Ja nie molestuję dzieci, Trevor!

Wade wszedł za chyba płot.

Trevor: Zamknij się, albo ja zmolestuję ciebie!

Danny wyszedł z przyczepy wypieprzając drzwi z nawiasów, które trafiły Wade'a i go ostatecznie przewróciły.

Danny: Trevor. Znalazłem kogoś innego... Michael De Santa. Zgadza się wiekiem. Żona, dwa dzieciaki.

Trevor: Co? Czekaj. Podaj imię, tej żony.

Danny: Amanda.

Trevor: Amanda? Jesteś geniuszem, kretynie!

Trevor udźwignął Danny'ego i zaczął go przytulać jak babcia wnuka.

Danny: Trevor! Joł, ja jadłem Bleedera! Postaw mnie!

Trevor postawił Danny'ego.

Danny: Uh. Zaraz się zrzygam. Gdzie Wade?

Wade wypełzł spod drzwi i wstał.

Danny: O hej, sorry.

Danny zrzygał Wade'owi w twarz.

Danny: Za to też.

Wade: Stary, pojebało cię?!

Trevor: Słyszałeś, Wade?! Ten ziomek znalazł jebanego Michaela Townleya! RON, TY MAŁY GNOJU! Wyłaź tu! Jedziemy do Los Santos!

Ron wyszedł ze swojej przyczepy.

Ron: Tak?

Trevor: Ty nie. Ja, czarnuch i Wade.

Ron: Co ze mną?

Trevor: Zostajesz wiceprezesem Trevor Philips Enterprises! Wyhacz interes, na którym zarobimy hajs! I ogarnij ten syf u mnie! Wade, po drodze zwalisz mi konia, jeśli będę się nudzić. Żartuję. Obciągniesz.

Wade: A zatrzymamy się na lody?

Trevor: Nie. Ale zrobimy po drodze małego stopa.

Wade: Na lody?

Cała trójka zeszła po schodach. Weszli na pick-upa. Trevor i Wade na siedzenia - Danny na tył.

Trevor: Zanim pojedziemy do Los Santos - rozwalimy Lostów raz na dobre.

Wade: A lody?

Kamera leci do nieba. Czas przestawia się na noc - burzliwą noc. Widać całą trójkę dojeżdżającą do obozowiska Lostów.

Trevor: Danny. Leć na tamto wzgórze i weź tą snajperkę z tłumikiem. Będziesz mnie osłaniał.

[Idź na wzgórze.] Danny idzie na wzgórze. Trevor zaczyna podkładać bomby na przyczepach. [Osłaniaj Trevora.] Po podłożeniu wszystkich bomb Trevor wróci do pickupa.

Trevor: Wracaj tu!

[Wróć do auta.] Danny wraca do auta.

Danny: AHMED, DETONUJ!

Trevor wysadza obozowisko Lostów.

[...] Wjeżdżają do Los Santos.

Wade: To tutaj! Poznaję okolicę z pocztówki.

Danny: Mam przeczucie, jakby było większe, niż kiedy byłem tu ostatnio.

Wade: To jest Los Santos?

Trevor: Na to wygląda.

Wade: Zawsze chciałem tu przyjechać.

Trevor: Ale utknąłeś na pustyni?

Wade: To ciągle San Andreas.

Trevor: Najlepsza część stanu. Czyż nie, czarnuchu?

Danny: Wychowałem się w South Central, ale w Sandy Shores wydaje się lepiej.

Trevor: Psychopatyczny diler przemawia do rozumu!

blablabla, trevor zatrzymuje się na wzgórzu. mówi do michaela itd. Dojeżdżają do mieszkania Floyda. Trevor wchodzi do domu kopniakiem.

Trevor: Twój kuzyn! Przyjechał do ciebie w odwiedziny ty niewychowany chuju! A teraz wstawaj z podłogi i nalej mi drinka.

Floyd: Ty. Wade, słyszałem, że pojechałeś gdzieś palić metę.

Trevor: Nie "gdzieś" tylko tutaj, będzie palił metę tutaj. Daj mi zapalniczkę.

Floyd: Tu nie można palić.

Trevor: Dobra.

Floyd: To lokum mojej dziewczyny, wyjechała na konferencję. Nie możecie tu palić ani tu zostać.

Wade: Jak leci, kuzynie? Minęło trochę.

Floyd: Ta, nie widziałem cię od czasu, kiedy przyłapali cię w łóżku z Evelyn.

Wade: Nigdy nic mi nie udowodniono.

Floyd: Musicie sobie iść, wszyscy trzej.

Danny: Jak ty przyjmujesz gości?

Floyd: Moja dziewczyna zabije mnie, jeśli się dowie, że miałem gości.

Trevor: Kiepska z niej dziewczyna, jeśli nie akceptuje twojej rodziny. A teraz może w końcu nalałbyś mi jebanego drinka? Nie będę prosił ponownie.

Floyd: Tak, tak, okej. Zaraz, nie mamy alkoholi.

Trevor: No to kurwa skocz do sklepu i przynieś coś. Ty, idź z nim. (do Wade'a) Kurwa.

Wade i Floyd sobie poszli.

Trevor: Więc, Danny. Pomożesz nam nieco w eksploracji miasta?

Danny: Jeśli mi się uda. Ostatnio byłem tutaj na chwilę w 2010. A ostatnio na dłużej byłem w '92.

Trevor: A między 92 a 2010 gdzie byłeś?

Danny: Liberty City.

Trevor: Ten pierdolnik? Nie ma mowy. Nigdy tam nie pojadę.

Danny: Nie polecam.

Danny idzie do jakiegoś pokoju.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki